Synek

 

Reinkarnacja Cześka 1

GOTOWY NA WSZYSTKO

 

Synek (tak nazywają lokalnego kilera tanich win), istne wcielenie Czesława B.

Tak zwany syn nieznany. Z synka żaden filantrop, pije tanie wina typu SNAJPER, jego maksymą życiową jest: wipij trzy i traw w drzwi. Synek nie ma takich zmartwień życiowych, bo mieszka w kartonie (po płaskim telewizorze, i nie mieszka tam sam), a tam nie ma drzwi. Za to jest barwną postacią lokalnej dzielnicy i społeczności, wszyscy go znają. Można powiedzieć, że w swoim towarzystwie jest bardziej znany niż Kuba Wojewódzki. Synek to taki panoramiks na wszelkie dolegliwości, np. jak cię boli wątroba to zjedz torbę sody oczyszczonej a kiedy bolą cię wszystkie flaki - wypij wódkę z pieprzem) .

Można powiedzieć Mojżesz.

Pozdrawiam wszystkich czytelników

Nasz nowy a za razem stary bohater ma plany chciałby odwiedzic grób siostry i powedział: długo już nie żyje i chyba nic nie usłyszy. Siostra tak piła za jego zdrowie, że umarła. chyba nie pojedzie to nie synk juryzdykcja.

Co Synek lubi ................długo by wymieniać

1.lubi piwo

2. lubi wódkę

3. lubi wino... no lubi wszystko co z alk

A czego synek nie lubi?..................... jak mu tego wszystkiego brakuje!!!!!!!!!!!!!

Synek mówi tak: pijmy bo pełnych butelek nie skupują

 

Taki branżowy żarcik

Czym się różni murzyn od opony??- Tym, że jak na oponę założysz łańcuch to nie zacznie rapować.

Król podpalaczy

Zenon podpalił swój pierwszy obiekt, gdy miał 12 lat. Tata jeździł wtedy nową Syrenką, którą co tydzień w sobotę pucował, aby ładnie wyglądała na niedzielną mszę.

Zenon nie lubił Syrenki. Z podziwem patrzył, gdy koledzy wsiadali ze swymi rodzicami do Fiatów 125p i z szykiem mknęli po wiejskich szosach. Zazdrościł im tej elegancji. 10 kwietnia postanowił się zemścić na losie. Wziął tatowe zapałki i butelkę denaturatu z barku i wyszedł przed chałupę. Syrenka lśniła w słońcu. Zenon oblał ją z przodu, z tyłu, z boku i podpalił. Z tego dnia pamięta tylko, że tato się wkurzył, bo to była jego ostatnia butelka denaturatu, a tato zawsze lubił się napić do niedzielnego obiadu. Ale Zenek był z siebie dumny, bo tato kupił w końcu wymarzonego Dużego Fiata - co prawda po kolejnych dwunastu latach oszczędzania... To był Zenka pierwszy raz.

Read more ...

Alberti

Zastanawialiśmy się przez chwilę, czy nie umieścić tego zdjęcia w sekcji "Kronika kulturalna". W końcu gdzieś ktoś docenił jednego z najbardziej utytułowanych poetów Psiego Pola, stawiając mu pomnik przed samym urzędem miejskim w andaluzyjskim kurorcie.




W kraju niedoceniany (być może jeszcze nie), za granicą raczej mało znany (pisał jedynie w ojczystym języku)... W końcu jednak jego sława przemknęła jak pociąg ekspresowy relacji Kielce-Warszawa przez ponad 3 tysiące kilometrów, aby na wieczność - w postaci pomnika - spocząć ku chwale ojczyzny, Psiego Pola i samochodów Volvo pod oknem burmistrza Puerto de Santa Maria, obok baru ze smażoną rybą, bazaru z pończochami i sklepu z zimnym jak Lech piwem Cruzcampo.
Filogejos koniecznie poleca odwiedzić to miejsce wszystkim amatorom dobrego wiersza i piwa...

Jak zostać królem gumy?

Jak zostać królem gumy?
Otóż odpowiedź jest prosta, jedzie się na niemiecki śmietnik łduje się stare opony, przywozi się je do królestwa i sprzedaje za połowe ceny nowej opony. Oto cały sekret. Pozdrowienia dla szczęsliwych użytkowników.
Można też zostać pomywaczem ale to trzeba by myjnie ręczną otwierać, za dużo to kosztuje.
Filogejos  2020      Copyrights not reserved