Telefony, telefony

Rzecz będzie o pomyłkach telefonicznych. Zbulwersowany czytelnik opisał nam swoje dziwne przygody z telefonem, drukujemy fragment listu. Naszym zdaniem to nic egzotycznego, w końcu żyjemy w Polsce...

Nie ma na świecie drugiej takiej firmy jak TP SA. Zawsze połączy was z tym, z kim chcecie. No, może z małymi wyjątkami. Namnożyło mi się ich przez ubiegły rok dość sporo. Poza tym przekonałem się, jak ludzie potrafią być debilni i chamscy.

Ostatnio się uspokoiło, ale jeszcze do niedawna systematycznie dzwonili do mnie do domu w sprawie usprawiedliwienia nieobecności syna/ córki  w szkole... Poza tym przez pewien czas bardzo chcieli ode mnie kupić silnik. Co prawda nie wiem jaki, ale dochodzenie wykazało że gość podał numer 0-90-i dalej tak jak mój miejscowy. A jakie awantury mi robili za zwrócenie uwagi że jeśli w numerze jest na początku 0-90 to przydało by się ten prefiks też wykręcić („Przecież ja wiem gdzie dzwonię! 0-90 to kierunkowy do Krakowa!”).

Spory ubaw był również kiedy do firmy, gdzie pracuję zadzwoniła kobieta żeby natychmiast połączyć ją z firmą "xxx" (firma piętro niżej). Słuchajcie ludziska, takiej awantury to nikt nam jeszcze nie zrobił! Nie dało się wytłumaczyć że nie mamy jak przełączyć - adres jest ten sam (fakt, biurowiec a w nim kilka firm) a w firmie "xxx" wszystkie telefony są zajęte więc MAMY JĄ PRZEŁĄCZYĆ! I jesteśmy w ogóle @#$&% itd. bo ONA do nas dzwoni żebyśmy ją przełączyli a my na złość nie chcemy! W końcu zażądała żeby ją połączyć z kierownikiem. Pech że akurat wyszedł na obiad. Zrobiła kolejną awanturę że szef wychodzi na obiat akurat wtedy gdy ona dzwoni żeby ją przełączyć do firmy "xxx" i rzuciła słuchawkę...

Natomiast do tej pory żałuję, że nie miałem faxu pod ręką, kiedy zadzwonił gościu i władczym tonem stwierdził: "Proszę mi natychmiast dać sygnał faksu! Mam ważne dokumenty dla generała!"

Filogejos  2019      Copyrights not reserved