prof. Szczęsny Dettloff

Kiedy byłem na drugim roku studiów, miałem w programie proseminarium z historii sztuki.  Trzeba tam było przygotować pracę roczną, całkiem poważną - stan badań do wyznaczonego przez profesora tematu.  Profesor był ze szkoły poznańskiej, sam studiował tuż po wojnie u legendarnego dziś ks. Prof. Szczęsnego Dettloffa.  Na jednych z pierwszych zajęć, kiedy zaczęliśmy protestować przeciw wymaganiu od nas lektur w obcych językach, opowiedział nam, jak sam w podobnej sytuacji poszedł na konsultacje do ks. Dettloffa.  Tłumaczył mu:
- Znam dobrze niemiecki, wiem, że do nieznajomości francuskiego wstyd się przyznać, rozumiem, że można od studenta uniwersytetu wymagać rozumienia tekstów angielskich, ale nie dam sobie rady z tym artykułem po włosku!
Ks. profesor spojrzał na niego i rzekł krótko:
- Proszę Pana, PGR-y potrzebują rąk do pracy!

Filogejos  2019      Copyrights not reserved