GDZIE JEST ŚNIEG

Ogłaszam charytatywną zbiórkę puszek na podatawowe potrzeby naczelnego, mile widziane są też talony na benzynę. Prośba kierowana jest zamożnych przedsiębiorców tj. lokalnych kilerów z pod biedronki, biznesmenów którzy przejeli schede po Cześku oraz do herszta bandy Najbora (Najbor intetesy prowadzi między pocztą a monopolowym przy parku lamp).
Zbiórka zostaje zorganizowana pod nazwą WOŚP Wielka Ogólnopolska Ściepa Potrzebującym.
Zwracam sie do wyżej wymienionych o pomoc i wparcie w tym jakże trudnym okresie zimowym gdzie śnieg we Wrocławiu leżał raptem godzinę.
Sytuacja jest dramatyczna wszystkie opony, które znalazłem na śmietniku w niemczech leżą po za jedna z której zrobiłem kuwetę dla kota ale sierściuch nie zapłacił. Powoli kończą mi sie srodki do normalnego życia no wiecie przyglądać sie temu swiatu po trzeźwemu?
Dzięki za wsparcie.
PS Pozdrówki dla chłopaków z domków jednorodzinnych.

Pielgrzymka do Smoleńska

Wielka akcja Filogejosa! W rocznicę katastrofy smoleńskiej organizujemy dla wszystkich miłośników przygody, przyrody i Lecha Kaczyńskiego wielką wyprawę rowerową do Smoleńska na uroczystości rocznicowe.

Wyprawa odbędzie się na rowerach, każdy uczestnik wycieczki zobowiązany jest do przybycia na własnym pojeździe dwukołowym napędzanym siłą własnych mięśni (ewentualnie żony lub sąsiada) pod dom redaktora naczelnego Marcina. Jakby ktoś jescze nie wiedział, gdzie to jest, to podajemy, że jest to na Psim Polu a najłatwiej poznać po czarnych workach na śmieci wypełnionych puszkami po piwie, poukładanych w stosy tuż przed bramą (jako że ŚP. Czesiek kopnął już w kalendarz, nie można się pomylić i każdy z łatwością znajdzie wejście do budynku naszego redaktora).
Każdy uczestnik powinien posiadać (oprócz roweru): zapas konserw na podróż, co najmniej 5 litrów czystego spirytusu (bynajmniej nie do dezynfekcji rowerów), siodełko odblaskowe z patriotycznym napisem "przejdziem Wartę przejdziem Wisłę", koszulkę z wizerunkiem prezydenta Lecha albo z wizerunkiem piwa Lecha, turystyczny zestaw do grillowania (przydatność zestawu wyjaśniona zostanie poniżej), trzy pary majtek na zmianę (w przypadku Pań dopuszczalna jest dodatkowa para), biało-czerwony szalik (tudzież czapkę) i zestaw akcesoriów do golenia (dotyczy również niektórych Pań).

Read more ...

Ahmed

Dużo się słyszy ostatnio o torturowaniu więźniów podejrzanych o terroryzm. Organizacje humanitarne aż huczą o nadużywaniu uprawnień i łamaniu prawa. Ostentacyjnie łamane są prawa człowieka, biedni terroryści doprowadzani są do skraju wycieńczenia fizycznego i psychicznego, a cywilizacja okrywa się haniebnym płaszczem. Filogejos nie może pozostać bierny i proponuje nową metodę postępowania z terrorystami.

Sytuacja hipotetyczna: Ahmed został właśnie aresztowany przez służby specjalne na gorącym uczynku tuż po wysadzeniu w powietrze stacji kolejowej w dużym mieście. Zginęło kilkaset osób, a straty materialne szacowane są na miliardy. Jaka powinna być procedura postępowania z Ahmedem? Oto nasza „humanitarna” podpowiedź:

Podczas przesłuchania: „Panie Ahmedzie. Został Pan aresztowany pod zarzutem przeprowadzenia zamachu terrorystycznego. Nie żywimy do Pana osobistych urazów i szanujemy Pana prawa zgodnie z konwencją genewską i innymi konwencjami a także opinią publiczną. Ma Pan prawo do adwokata, tłumacza, fryzjera, masażysty, prostytutki, osobnej celi z telewizją satelitarna z programem Al Jazeera, posiłków wyłącznie z wołowiny 3 razy na dobę, relaksu na świeżym powietrzu a także uczęszczania do meczetu. Jako że takowego w więzieniu nie mamy, zorganizujemy dla Pana specjalny transport dwa razy na dobę, który dowiezie Pana do najbliższego (200km) minaretu, aby zaspokojone zostały Pana potrzeby duchowe i religijne. Bardzo prosilibyśmy jeszcze o podanie nazwisk Pana wspólników, którzy właśnie planują kolejne zamachy, w których zginąć może kilka tysięcy ludzi. Oczywiście nie musi Pan odpowiadać na to pytanie; jeśli Pan sobie życzy, to przyślemy natychmiast adwokata. Aby jednak Pana przekonać, zaoferujemy Panu 5 milionów dolarów i uczestnictwo w programie ochrony świadków. Ale jeśli się Pan nie zgodzi, w pełni to rozumiemy i to życzymy Panu przyjemnego pobytu w celi i powodzenia na procesie. A propos: w razie jakichkolwiek reklamacji książka skarg i zażaleń znajduje się w szafce przy łóżku, w górnej szufladzie…”

No, to by chyba zatkało usta krzykaczom w ochronie praw człowieka.

Redakcja na wyjeździe służbowym

Naszych wiernych czytelników informujemy, że redakcja Filogejosa udała się w podróż służbową do Andaluzji, aby dokonać degustacji lokalnego piwa Cruzcampo. Degustacja trwa już od wtorku i potrwa jeszcze tydzień, gdyż musimy przedegustować piwa z każdej linii produkcyjnej i po dokonaniu rozkładu na części pierwsze dokonać skomplikowanych obliczeń i porównań. Zapewniamy, że zabraliśmy się poważnie do pracy i traktujemy sprawę priorytetowo. Dokonujemy też przy okazji innych porównań, co widać na załączonym obrazku.


Obrońcy Latarni

Przed naszą siedzibą znajduje się latarnia. Zainstalowano ją tam w okrągłą rocznicę załatania dziur na Kiełczowskiej. Zawsze była symbolem więzi społecznych okolicznych mieszkańców i miejscem niesamowitej wręcz użyteczności publicznej - punktem spotkań młodych i starych przy jabolu, okazją do wymiany poglądów oraz ciosów po mordach, przystankiem dla potrzebujących oddać mocz (ludzi i zwierząt - tu nasuwa się piękna symbolika jedności i symbiozy cywilizacji i natury), a także czasem miejscem pracy zarobkowej (czyli spotkań biznesowych osiedlowych dam z zainteresowanymi ich usługami dżentelmenami). Słowem - swoisty hot spot. I mogłoby tak być po wsze czasy, owe piękne tradycje przekazywane z pokolenia na pokolenie. Mogłoby, gdyby nie...

Rada Miasta zarządziła usunięcie latarni. Z powodów ekonomicznych - światło w tym miejscu nie jest nikomu potrzebne (bzdura !) i społeczno-kulturalnych - latarnia wywiera negatywny wpływ na dorastającą młodzież (jeszcze większa bzdura) i gorszy przechodzące tędy w drodze do kościoła starsze panie w moherach.
Redakcja postanowiła zaprotestować i w dniu dzisiejszym stworzyliśmy Komitet Obrony Latarni. Będziemy trzymać warty przy naszej latarni dzień i noc, pisać petycje do urzędów w kraju i za granicą i nie damy żadną siłą się stąd usunąć. Nas - Obrońców Latarni - broni prawda historyczna i duchy bohaterów i latarniowych męczenników (jednym z męczenników był pan Czesio, który to właśnie pod naszą latarnią męczył się z kolejnym jabolem, zanim bohatersko wyzionął ducha przy pobliskim śmietniku).
Apelujemy o przyłączenie się do apelu - nie pozwolimy imperialistycznym wypierdkom zmiażdżyć symbolu naszej osiedlowej dumy. Latarnię pozwolimy zamienić tylko na pomnik, ale musi mieć co najmniej 5 metrów wysokości (jak latarnia), być pozłacany, mieć wygrawerowany autograf Davida Beckhama i koniecznie musi stanąć przed kościołem. Obrońcy Latarni - łączcie się !
Filogejos  2019      Copyrights not reserved