Obrońcy Latarni

Przed naszą siedzibą znajduje się latarnia. Zainstalowano ją tam w okrągłą rocznicę załatania dziur na Kiełczowskiej. Zawsze była symbolem więzi społecznych okolicznych mieszkańców i miejscem niesamowitej wręcz użyteczności publicznej - punktem spotkań młodych i starych przy jabolu, okazją do wymiany poglądów oraz ciosów po mordach, przystankiem dla potrzebujących oddać mocz (ludzi i zwierząt - tu nasuwa się piękna symbolika jedności i symbiozy cywilizacji i natury), a także czasem miejscem pracy zarobkowej (czyli spotkań biznesowych osiedlowych dam z zainteresowanymi ich usługami dżentelmenami). Słowem - swoisty hot spot. I mogłoby tak być po wsze czasy, owe piękne tradycje przekazywane z pokolenia na pokolenie. Mogłoby, gdyby nie...

Rada Miasta zarządziła usunięcie latarni. Z powodów ekonomicznych - światło w tym miejscu nie jest nikomu potrzebne (bzdura !) i społeczno-kulturalnych - latarnia wywiera negatywny wpływ na dorastającą młodzież (jeszcze większa bzdura) i gorszy przechodzące tędy w drodze do kościoła starsze panie w moherach.
Redakcja postanowiła zaprotestować i w dniu dzisiejszym stworzyliśmy Komitet Obrony Latarni. Będziemy trzymać warty przy naszej latarni dzień i noc, pisać petycje do urzędów w kraju i za granicą i nie damy żadną siłą się stąd usunąć. Nas - Obrońców Latarni - broni prawda historyczna i duchy bohaterów i latarniowych męczenników (jednym z męczenników był pan Czesio, który to właśnie pod naszą latarnią męczył się z kolejnym jabolem, zanim bohatersko wyzionął ducha przy pobliskim śmietniku).
Apelujemy o przyłączenie się do apelu - nie pozwolimy imperialistycznym wypierdkom zmiażdżyć symbolu naszej osiedlowej dumy. Latarnię pozwolimy zamienić tylko na pomnik, ale musi mieć co najmniej 5 metrów wysokości (jak latarnia), być pozłacany, mieć wygrawerowany autograf Davida Beckhama i koniecznie musi stanąć przed kościołem. Obrońcy Latarni - łączcie się !
Filogejos  2019      Copyrights not reserved