Automagiczna dojarka

Marek (Zielona Góra): Swego czasu pokazywali w telewizorni automagiczną dojarkę sterowaną komputerem, była też możliwość wydojenia krowy poprzez wysłanie specjalnego SMS-a do tego urządzenia. Pod kontrolą jakiegoś systemu operacyjnego to musiało pracować, myślisz, że mógł to być np. produkt z rodziny Microsoft? Co by się stało z biedną krasulą gdyby coś takiego się zawiesiło?
Filogejos: Mała bida, najwyżej „krasula wykonała nieprawidłową operację i zostanie zamknięta”. Pomyśl, co z krasulką mógłby zrobić Linux:
general protection: 0000
Code: 89 10 b8 01 00 00 00 c7 43 04 00 00 00 00 c7 03 00 00
Aiee, killing krasula handler
Kernel panic: Attempted to kill the krasula!
Krasula killer - not syncing
... i po zwierzątku ;-)

 


Franciszek (Warszawa): Moja 3-letnia córeczka zapytała mnie, dlaczego znowu nie może rysować Tubisiów w komputerze (na tablecie pod Windows). Ja zacząłem, że wyinstalowało porty i że trzeba znowu zainstalować i zrestartować ... tak mówiłem a tu „Program wykonał niedozwoloną operację ...” i zwiska twarda. Przemyślałem całą sprawę i wytłumaczyłem jej, że w nocy przyszedł niedobry Bill Gates i popsuł komputer. Pokiwała głową z pełnym zrozumieniem...
Filogejos:
W przeszłości straszyło się dzieci wilkołakami, proponujemy powrócić do tradycji, bo jeszcze dzieciom zaczną się po nocach śnić koszmary z Microsoftem, a jak wiadomo nie ma nic gorszego

Janusz (Kasina Dolna): Mam pytanie: dzielę ludzi na tych, którzy kumają szybko, tych, którzy kumają wolniej i tych, którzy nigdy niczego nie zakumają. Co o tym sądzicie?
Filogejos:
To ciekawy przypadek, my tak dzielimy żaby…

Roman (Poznań): Bardzo lubię uprawiać seks w dziwnych miejscach. Mój pierwszy raz był na łonie natury, a dokładniej na środku boiska piłkarskiego. Do dzisiaj twierdzę że zostałem wówczas zgwałcony.
Filogejos: A co na to sędzia i publiczność?

Marian (Zgorzelec): Ile powinienem wziąć za jakieś zlecenie?
Filogejos: A z jakiej wysokości trzeba zlecieć?

Joanna (Lublin): W tym tygodniu się przeprowadzam  i najbardziej pasuje w piątek, ale słyszałam, że nie należy zaczynać przeprowadzki w piątek. A może są jeszcze jakieś inne przesądy dotyczące przeprowadzki?
Filogejos: Masz rację, Piątek jest wykluczony, co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Pechowe są też Poniedziałek i Środa. Niedzieli nikt rozsądny nie bierze oczywiście pod uwagę („Kto w niedzielę dom swój zmienia, ten długiego życia nie ma”). Pozostaje Wtorek i Czwartek, przeprowadzki nie powinny jednak wypadać w nieparzyste dni miesiąca. Zwróć też uwagę na fazy Księżyca - powszechnie akceptowany jest pogląd, że przeprowadzka w czasie pełni lub nowiu nie wróży szczęśliwego mieszkania. Uważaj też bardzo na pogodę, silny wiatr w trakcie przeprowadzki może „zdmuchnąć” domowe ognisko. Dla zapewnienia sobie szczęścia w nowym mieszkaniu warto stłuc trochę szkła, najpewniejsze są pod tym względem szyby (tylko nie broń Boże lustra!!). W trakcie wybijania okien warto jednak dopilnować, aby pod nimi nikt akurat nie przechodził. Dobrą wróżbą jest też zarżnięcie białego koguta i spryskanie świeżą krwią ścian i sufitów. Pozdrawiamy!

Quiz!!! Jeżeli ktoś z czytelników odgadnie, jaki kolor włosów nosi autorka powyższego pytania, może wygrać atrakcyjną nagrodę. Odpowiedzi przyjmujemy tylko w soboty - za pośrednictwewm e-maila do: This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it. z dopiskiem „Albert is cool". Główną nagrodę stanowi wycieczka rowerowa z przewodnikiem po bezdrożach Widawy, połączona z sesją zdjęciową na tle wysypiska śmieci na Kowalach.

 

Filogejos  2019      Copyrights not reserved