Kobieta na zakupach

Powiedzcie, czy wy macie tak samo z kobietą jak idzie na zakupy? Ja już nie wiem o co chodzi..
To jest tak, że interesująca szmata kosztuje 100 zł.
Kobieta czeka na wyprzedaż, aby zaoszczędzić 50 zł.
Daną interesująca szmatę kupuje za 50 zł, plus jeszcze trzy niepotrzebne szmaty po 50 zł. Bo "przecież tylko 50 zł". Tak więc wydaje w sumie 200
Ostatnio weszła do sklepu (Centrum Handlowe) by kupić spodnie i odwiedziła wszystkie butiki, każdy po 3 razy. Wybrała oprócz spodni bluzki (dwie), torebkę, pasek, 4 apaszki i takie śmieszne do włosów oraz lakier. Spędziła w nich (butikach) łącznie 4 godziny wydając 1894 zł. Co daje jakieś 7,90 za minutę.
W tym samym czasie ja wszedłem do lewisztarusa czy innej cholery (już nie pamiętam), od ekspedientki dostałem spodnie do przymierzenia i zapłaciłem za nie w kasie. Wynik? 199 zł w 8 minut, co daje 24,88 na minutę.
Skoro moja kobieta spędziła w CH 4 godziny, to zaoszczędziła:
(24,88-7,90)*240=4075,20 zł
które będzie mogła w takim razie śmiało wydać podczas następnej wizyty w CH.
I to tak działa, a nie inaczej.

Komentarz eksperta: Suma inteligencji ludzkości jest stała. Tylko ludzi jest coraz więcej.


Filogejos  2019      Copyrights not reserved