Siekierka

Szwagier, stary harcerz, używał trzonka niedużej siekierki, do odpalania gasnącego co jakiś czas maluszka, któremu zerwała się była linka od rozrusznika. No i któregoś pięknego dnia ustawił się za "zgaśniętym" świeżo maluszkiem gość, który jeszcze dobrze nie dojechał, to już oparty o klakson kurwami rzucał. Szwagier należy do osób, których wytrącić z równowagi może ewentualnie sierpowy, a nie jazgoczący bubek, ale auto odpalić trzeba. Wyturlał się więc z auta z siekierką w ręce i ze stoickim spokojem skierował się na tyły malucha celem dokonania rozruchu.
Wiecie, jak szybko pojedzie normalne auto na wstecznym?
Nie uwierzylibyście... :)
Filogejos  2019      Copyrights not reserved